Falling in Reverse: pokaz Pyro i kontrowersje na arenie w Lipsku!
Koncert Falling in Reverse 18 czerwca 2025 w Arena Leipzig: różnorodność muzyczna i kontrowersyjna historia zespołu.

Falling in Reverse: pokaz Pyro i kontrowersje na arenie w Lipsku!
Wczoraj w Arenie w Lipsku odbył się koncert kontrowersyjnego zespołu Falling in Reverse! Genialnym otwarciem, obejmującym klasyk AC/DC „Highway to Hell”, muzycy wprowadzili publiczność w nastrój gorącego występu. Piosenkarz Ronnie Radke i jego koledzy z zespołu byli w dobrych humorach i gotowi na występ, co 4000 fanów wyraźnie zauważyło i zareagowało entuzjastycznie.
Zespół, założony w 2008 roku, gdy Radke przebywał w więzieniu, zyskał sławę – choć nie bez historii. Radke znalazł się w centrum uwagi ze względu na swój udział w śmiertelnym wypadku w Las Vegas, w którym przyjaciel zastrzelił 18-latka w samoobronie. Te i liczne spory prawne malują obraz piosenkarki pełen polemik i prowokacyjnych wypowiedzi. Wikipedia podaje, że Radke nie tylko odbył karę więzienia, ale także borykał się z różnymi problemami prawnymi, które nieustannie towarzyszyły jego karierze.
Wybuchowy spektakl
Podczas koncertu Falling in Reverse postawiło na pirotechnikę i szeroką gamę muzyczną. Szczególnie uderzająca była druga piosenka „Zombified”, w której scena pogrążyła się w morzu płomieni. W powietrzu unosił się zapach spalonej, płynnej zapalniczki do grilla, potęgując wrażenia widzów. Zespół gra styl oscylujący pomiędzy skater rockiem z lat 90., punkiem, podwójnym rapem, a nawet popowymi klimatami country.
Najważniejszym wydarzeniem wieczoru był teledysk do „Watch the World Burn”, który ukazywał Radkego w absurdalnych sytuacjach. Jednak pomimo ekscytującego występu, koncert nagle dobiegł końca po 65 minutach. Wielu fanów uznało to za rozczarowujące – krótka przyjemność za cenę wyjściową około 66 euro.
Skandaliczna reputacja Radkego
Ronnie Radke polaryzuje – i to nie tylko na scenie. Swoimi wypowiedziami zawsze wywołuje zamieszanie. Ostatnio w „Rock am Ring” poruszał kwestie społeczne i opisał bycie trans jako „nową nowinę”. Takie stwierdzenia spotkały się z ostrą krytyką, a nawet doprowadziły do zablokowania TikToka, jak wyjaśnia We Got This Covered. Sam Radke powiedział, że może zostać zbanowany w cieniu na platformach społecznościowych i ostro zaatakował swoich fanów, którzy mu zaprzeczyli.
Zespołowi udało się umieścić tylko jeden album na listach przebojów w Niemczech, co nie ustanowiło rekordu na 10. miejscu. Mimo to Falling in Reverse pozostaje tematem gorących dyskusji, co pokazuje, że nadal przyciągają publiczność pomimo, a może właśnie z powodu kontrowersji. Koncert mógłby być kolejnym dowodem na to, że mają talent do tworzenia spektakli.
Ogólnie rzecz biorąc, możemy mieć tylko nadzieję, że następnym razem fani będą mogli spodziewać się dłuższego występu. Nieprzewidywalny zespół zawsze ma możliwość pozostawienia po sobie śladu – czy to poprzez muzykę, czy to, co po niej następuje.