Ograniczenia dziennikarzy w Białym Domu: co za nimi stoi?

Transparenz: Redaktionell erstellt und geprüft.
Veröffentlicht am

Dowiedz się, jak Biały Dom Trumpa ogranicza dostęp do dziennikarzy i co to oznacza dla wolności prasy.

Erfahren Sie, wie das Weiße Haus unter Trump den Journalistenzugang einschränkt und was das für die Pressefreiheit bedeutet.
Dowiedz się, jak Biały Dom Trumpa ogranicza dostęp do dziennikarzy i co to oznacza dla wolności prasy.

Ograniczenia dziennikarzy w Białym Domu: co za nimi stoi?

W ostatnich dniach Biały Dom wywołał zamieszanie, ogłaszając nowe ograniczenia nałożone na dziennikarzy. Dostęp do obszaru biura prasowego będzie teraz uregulowany, co oznacza, że ​​w przyszłości reporterzy będą musieli umawiać się na wizytę w tym pomieszczeniu. W tym rejonie swoje biuro ma m.in. rzeczniczka rządu Karoline Leavitt Pogląd zgłoszone. Wcześniej akredytowani dziennikarze mogli swobodnie poruszać się po terenie prasowym Białego Domu, ale teraz to się skończyło.

Biały Dom uzasadnia ten krok koniecznością zachowania poufności. Leavitt wyjaśnił, że biuro prasowe odpowiada również za komunikację Rady Bezpieczeństwa Narodowego i dlatego w biurach mogą znajdować się dokumenty poufne. Stowarzyszenie Korespondentów Białego Domu (WHCA) również ostro skrytykowało nowe przepisy, ponieważ zagrażają one wolności prasy i dostępowi do informacji.

Rosnące napięcie między mediami a Trumpem

Pod rządami Donalda Trumpa stosunki między Białym Domem a mediami stają się coraz bardziej napięte. Leavitt zarzuca mediom stronniczość i nierzetelne informowanie o prezydencie. W tym kontekście rozważano także przeniesienie przedstawicieli mediów z Białego Domu do sąsiedniego budynku rządowego. Ponownie codzienne wiadomości raportów rząd planuje sam zdecydować, które media mogą donosić na temat Trumpa. Decyzja łamie kilkudziesięcioletnią tradycję wspierania prezydenta przez niezależną koalicję organizacji informacyjnych.

Istotna zmiana dotyczy puli prasowej, którą w przyszłości określi zespół prasowy Białego Domu. Do tej pory wybór odbywał się w oparciu o obiegowy proces WHCA. Leavitt uzasadnia tę modernizację chęcią zapewnienia dostępu do większej liczby mediów, zwłaszcza nadawców lokalnych. Jednak wiele z tych stacji należy do grupy medialnej Sinclair, która znana jest ze swojej prawicowo-populistycznej orientacji i posiada centralnie kontrolowane wytyczne dotyczące sprawozdawczości.

Krytyka ze świata wiadomości

Nowe regulacje uznano za poważne zagrożenie dla demokratycznej wolności prasy. Jon Marshall, profesor historii mediów, skrytykował niebezpieczeństwo umożliwienia przywódcom wyboru własnego korpusu prasowego. Prezes WHCA, Eugene Daniels, również wyraził zaniepokojenie tą sytuacją i podkreślił, że takie działania nie mogą być podejmowane w duchu wolnej i niezależnej sprawozdawczości.

Tłem tych rygorystycznych środków może być spór z agencją informacyjną AP, która odmówiła użycia nadanego przez Trumpa określenia „Zatoka Amerykańska”. W rezultacie AP zakazano dostępu do Gabinetu Owalnego. Niedawno sędzia federalny oddalił pozew AP przeciwko Białemu Domowi, ponieważ nie można było udowodnić nieodwracalnej szkody.

Ponadto Departament Obrony zaostrzył zasady dostępu dziennikarzy w Pentagonie. Wszystkie te posunięcia sugerują, że administracja Trumpa w coraz większym stopniu poszukuje kontroli i wpływu na przekazy medialne.

Sytuacja pozostaje napięta, a dyskusja o wolności prasy i dostępie do informacji jest częścią codziennego życia politycznego w USA. Chociaż reprezentacja mediów jest krytykowana, ważne jest, aby społeczeństwo miało dostęp do różnorodnych i obiektywnych informacji.