Jena świętuje emocjonujące zwycięstwo 3:2 – dramat i emocje w ostatniej minucie!
7 listopada 2025 roku drużyna FC Carl Zeiss Jena zapewniła sobie zwycięstwo 3:2 z BFC Dynamo w lidze regionalnej Nordost, po zdecydowanych bramkach Hessela i Lankforda.

Jena świętuje emocjonujące zwycięstwo 3:2 – dramat i emocje w ostatniej minucie!
W ekscytującym meczu w Lidze Regionalnej Nordost, który odbył się 7 listopada 2025 r., drużyna FC Carl Zeiss Jena powaliła widzów na nogi, pokonując emocjonujące zwycięstwo 3:2 z BFC Dynamo Berlin. Zespół trenera Volkana Uluca przed meczem zmienił swoje wyjściowe jedenaście na dwie pozycje. Timon Burmeister wszedł do wyjściowego składu kontuzjowanego Manasse Eshele, Maxim Hessel powrócił po zawieszeniu za żółtą kartkę, a Maurice Hehne początkowo siedział na ławce rezerwowych. Mając zaledwie 15 punktów w 14 meczach, FCC chciała zwiększyć presję na lidera ligi Lok Leipzig.
Jena imponująco rozpoczęła mecz i wywarła presję na berlińczykach wczesnym pressingiem. Zespół BFC był zmuszony często szukać długich piłek. Pomimo wysiłków obu drużyn, trzeba było trochę cierpliwości, aby w 6. minucie zdobyć pierwszą okazję do zdobycia gola. Jednak Tobiasowi Gunte nie udało się z powodu dobrze ustawionego Hessela. W 15. minucie okazję miał także Burmeister, którą obronił bramkarz Nicolas Ortegel.
Pierwsza połowa ze wzlotami i upadkami
W 21. minucie Moritz Fritz nie trafił z 16 metrów, a w 38. minucie Kevin Lankford nie trafił w bramkę. Ale potem przyszła 39. minuta, w której Joey Breitfeld podwyższył na 1:0 dla BFC po tym, jak Maximilian Prokopenko stracił piłkę, a sędzia nie dostrzegł żadnego faulu. Tuż przed gwizdkiem kończącym połowę Hessel w 40. minucie wyrównał na 1:1 po precyzyjnym rzucie wolnym z 17 metrów. Po zaciętym meczu obie drużyny schodziły do szatni z remisem.
Druga połowa rozpoczęła się mocno dla Jeny. W 55. minucie BFC miało okazję do kontrataku, która jednak pozostała niewykorzystana. Kara ręczna dla Moritza Polte nie została podyktowana, co wywołało niezadowolenie na ławce rezerwowych w Jenie. Jednak wkrótce potem goście odwrócili sytuację: Lankford podwyższył na 2:1 dla Jeny w 55. minucie, a Kay Seidemann podwyższył na 3:1 w 63. minucie, co zapewniło Turyngii wygodne prowadzenie.
Napięcie do ostatniej minuty
Jan Szczerbakowski dodał nowej dynamiki po golu na 3-2 w 73. minucie. Ostatnie minuty meczu były pełne napięcia, a Szczerbakowski otrzymał w 87. minucie kartkę na sygnalizacji świetlnej za kontrowersyjny atak, mimo że faktycznie został dotknięty. Po siedmiu minutach doliczonego czasu gry Jena w końcu mogła świętować ważne zwycięstwo i zmniejszyć przewagę do Lok Leipzig.
Tym dramatycznym spotkaniem FCC Jena po raz kolejny podkreśliła, że w piłce nożnej wszystko jest możliwe. Kluczem do tego cennego sukcesu była taktyka wybrana przez trenera Uluca i dobra gra zespołu. Kibice mogą spodziewać się kolejnych emocjonujących meczów w lidze regionalnej.