Młode detonatory podpaliły garaż – straż pożarna jest na służbie!

Transparenz: Redaktionell erstellt und geprüft.
Veröffentlicht am

Trzej chłopcy z Rudolstadt spowodowali pożar w garażu, bawiąc się zapalniczkami.

Drei Jungen in Rudolstadt haben beim Spielen mit Feuerzeugen einen Schäden durch ein Brand in einer Garage verursacht.
Trzej chłopcy z Rudolstadt spowodowali pożar w garażu, bawiąc się zapalniczkami.

Młode detonatory podpaliły garaż – straż pożarna jest na służbie!

W sobotni wieczór w dzielnicy Kolonii doszło do zdarzenia: trzech chłopców w wieku od 9 do 12 lat podpaliło fotel w otwartym garażu przy Kopernikusweg. Według News.de Do wypadku doszło, bo dzieci bawiły się zapalniczką. Wyrządzone szkody szacuje się na około 100 euro, ale to może być dopiero wierzchołek góry lodowej, gdyż należy spodziewać się dodatkowych kosztów dla straży pożarnej.

Pytanie do mieszkańców brzmiało: Kto zapłaci za szkody? Informacje na temat odpowiedzialności dzieci i rodziców można znaleźć w podobnej sprawie w Elze, gdzie dwóch chłopców również podpaliło ogień. Miasto Elze zażądało od rodziców dzieci pokrycia kosztów akcji straży pożarnej na kwotę około 38 000 euro. Matka jednego z chłopców złożyła pozew przeciwko decyzji dotyczącej wysokości opłat, ale nie udało jej się ich przekonać. Sąd uznał, że dzieci mogą zostać pociągnięte do odpowiedzialności za rażące zaniedbanie. Za poważny błąd uznano zwłaszcza nawoływanie przyjaciela do rozpalenia ognia. Do tej oceny konieczna jest jednak zdolność dzieci do osądzania, którą przyjmuje się od pewnego wieku, zwykle od dziewiątego roku życia. BFB.

Odpowiedzialność rodziców

Rodzice młodych ludzi, których to dotyczy, ponoszą odpowiedzialność, ponieważ ponoszą odpowiedzialność, jeśli naruszą swój obowiązek nadzoru. W wielu przypadkach rodzice twierdzą, że nie pozwalali swoim dzieciom bawić się w zapalające gry, jednak często jest to zależne od indywidualnego przypadku. Uwzględnia się przy tym także to, czy nadzór został odpowiednio dostosowany do wieku i doświadczenia dziecka. Z wyroku wynika, że ​​gdy dzieci sprawne umysłowo wyrządzają krzywdę, ostateczna odpowiedzialność spoczywa na rodzicach, o ile uważa się, że mają oni obowiązek opieki i nie wypełniają tego obowiązku. Podobnie mogłoby być w Kolonii, gdyby rodzice chłopców biorących udział w wypadku nie byli w stanie udowodnić, że podjęli wystarczające środki ostrożności.

Co zatem wynika z tych wydarzeń? To nie tylko wezwanie do czujności, ale także przypomnienie, że igranie z ogniem może być nie tylko niebezpieczne, ale i kosztowne. Rodzicom zaleca się intensywne przemyślenie zagrożeń i uwrażliwienie dzieci. W końcu w przypadku dużych szkód stawką może być nie tylko szkoda materialna, ale także przyszłość wielu dzieci. Dla dotkniętych rodziców chłopców z Kolonii nadszedł czas, aby zachować ostrożność i wziąć na siebie odpowiedzialność.

W przyszłych przypadkach okaże się, jak ramy prawne będą interpretowane w podobnych sytuacjach, zarówno w Kolonii, jak i gdzie indziej. Ostatecznie wszyscy zaangażowani muszą wyciągnąć wnioski z takich incydentów, aby ewentualnie zapobiec przyszłym pożarom.