Port Mukran: Większa głębokość wody dla przyszłości zboża i LNG!
Port Mukran w Meklemburgii-Pomorzu Przednim jest pogłębiany, aby zwiększyć przerób zboża i wesprzeć import LNG.

Port Mukran: Większa głębokość wody dla przyszłości zboża i LNG!
Obecnie w porcie Mukran na Rugii trwają intensywne prace. Prowadzone są tam niezbędne prace mające na celu zwiększenie głębokości wody do prawie 15 metrów. Projekt ten ma przede wszystkim na celu umożliwienie dostępu większym statkom. Ponadto większa głębokość wody powinna korzystnie wpłynąć na przeładunek zboża i załadunek skroplonego gazu ziemnego (LNG). Budowa rozpoczęła się w zeszłym tygodniu i ma zakończyć się pod koniec sierpnia lub na początku września. Po zakończeniu prac zarówno wejście do portu, jak i wewnętrzny basen portu będą miały jednakową głębokość prawie 15 metrów, co ułatwi wpływanie statkom o zanurzeniu większym niż 12 metrów. Zdaniem N-TV prace te nie mają jednak związku z majowym incydentem, kiedy tankowiec LNG osiadł na mieliźnie. Do zdarzenia doszło w innym miejscu.
Brzmi jak solidna rzecz? Cóż, rzeczywistość wokół portu LNG jest trochę inna. W porcie Mukran dostawy skroplonego gazu ziemnego napotykają nieoczekiwane trudności. Zamiast oczekiwanych dwóch statków terminalowych, obecnie w użyciu jest tylko jeden. Niemiecka pomoc na rzecz ochrony środowiska (DUH) również zabrała głos i określiła terminal jako „złą inwestycję z przesłaniem”. W pierwszym kwartale 2025 r. przepustowość portu została wykorzystana jedynie w żałosnym pięciu procentach. Federalna dyrektor zarządzająca DUH, Sascha Müller-Kraenner, wzywa nawet do zakończenia projektu, ponieważ LNG odgrywa jedynie marginalną rolę w zaopatrzeniu Niemiec w energię: w ubiegłym roku zaledwie 1,3 miliarda metrów sześciennych – to zaledwie 1,5 procent zużycia gazu – pokryło zapotrzebowanie. DUH uważa zatem, że Mukran jest możliwy do uniknięcia i wskazuje na nadmierną zdolność połowową, natomiast umowa czarterowa jednego z dwóch statków terminalowych zostanie rozwiązana już w styczniu 2025 r., ponieważ planowany dalszy załadunek LNG do innych krajów nie przyniesie żadnych korzyści dla bezpieczeństwa dostaw Niemiec, takich jak MOPO raportuje.
Tło: Nadzieja dla LNG
Aby sprostać potrzebom bezpieczeństwa dostaw gazu, rząd federalny zainicjował budowę kilku terminali LNG na Morzu Północnym i Bałtyckim w następstwie kryzysów geopolitycznych – szczególnie wywołanych rosyjskim atakiem na Ukrainę. Wprowadzona 1 czerwca 2022 roku ustawa akceleracyjna LNG miała szybko zastąpić zakupy gazu ziemnego z Rosji. Prawo dopuszcza skrócone procedury zatwierdzania i zwolnienia z ocen środowiskowych, aby przyspieszyć budowę infrastruktury. Według Rządu Federalnego pływające terminale gazu płynnego w Wilhelmshaven, Brunsbüttel i Lubminie działają od 2023 roku i pokrywają około jednej trzeciej obecnego zapotrzebowania na gaz.
Ale infrastruktura LNG również nie jest pozbawiona krytyki. Eksperci obawiają się, że istniejące terminale LNG nie są w stanie nawet w pełni zastąpić utraconych dostaw rosyjskiego gazu. Lokalizacja Mukran również przez wielu nie jest już uważana za niezbędną, a budowa kolejnych terminali w Hamburgu i Rostocku nie będzie dalej kontynuowana. Przecież panuje zgoda co do tego, że gaz kopalny może być jedynie rozwiązaniem tymczasowym i że przyszłe dostawy energii muszą być w znacznie większym stopniu ukierunkowane na produkty zrównoważone i neutralne dla klimatu.
To, co wydarzy się później w porcie Mukran, pozostaje ekscytujące. Czas pokaże, czy plany i inwestycje okażą się wykonalne, czy też zakończą się fiaskiem w obliczu krytyki.