Peta wzywa do wprowadzenia zakazu ruchu powozów po poważnym wypadku w pobliżu Saydy!
Po poważnym wypadku powozów w środkowej Saksonii Peta wzywa do wprowadzenia zakazu poruszania się po drogach powozami konnymi. Debata nabiera tempa.

Peta wzywa do wprowadzenia zakazu ruchu powozów po poważnym wypadku w pobliżu Saydy!
Ostatnio duże zainteresowanie wzbudziły dwa wypadki z udziałem powozów konnych – zarówno w powiecie środkowej Saksonii, jak i w powiecie Ludwigsburg. Szczególnie te incydenty wywołały dyskusję na temat bezpieczeństwa przejażdżek bryczką i skłoniły organizację praw zwierząt Peta do wezwania do wprowadzenia zakazu przejażdżek bryczką.
W ubiegłą niedzielę w Markgröningen doszło do poważnego wypadku, kiedy kierowca wypadł z wozu konnego z niejasnych do dziś powodów. Spanikowane konie pobiegły dalej i uderzyły w samochód. Podczas gdy kierowca uciekł z niewielkimi obrażeniami, koń został poważnie ranny. Peter Höffken z Pety powiedział, że konie to zwierzęta uciekające i nawet niewielkie bodźce mogą spowodować poważny wypadek. Apeluje o wprowadzenie zakazu przejazdów bryczką ze względu na bezpieczeństwo ludzi i zwierząt, bo w 2024 roku w Niemczech doszło do 38 wypadków powozowych, w których 65 zostało rannych, zginęły cztery konie, a 17 innych zostało rannych. Według ekspertów główną przyczyną tych wypadków są przestraszone zwierzęta. Organizacja praw zwierząt podkreśla również, że często nie gwarantuje się w wystarczającym stopniu przyjaznego zwierzętom trzymania koni w firmach przewozowych. PETA generalnie opowiada się za zakazem wykorzystywania zwierząt do celów rozrywkowych, co wymaga szczególnej uwagi. Te tragiczne wydarzenia ujawniają powszechny problem, którym należy się zająć w przyszłości.
Kontrola bezpieczeństwa w środkowej Saksonii
Centralny Urząd Rejonowy Saksonii ogłosił już podjęcie działań w związku z wypadkiem w Markgröningen. Po poważnym wypadku wagonu na S 212 w pobliżu Saydy, który wywołał podobną dyskusję, cała sytuacja jest tam rozpatrywana interdyscyplinarnie. Chociaż Peta wzywa do wprowadzenia całkowitego zakazu, urząd okręgowy dał jasno do zrozumienia, że taki zakaz dla powozów konnych nie jest planowany. Pokazuje to, że władze chcą wypracować zróżnicowane podejście do zapewnienia bezpieczeństwa na drogach bez całkowitego zakazu przewozów.
Wcześniejszym tego przykładem jest Rothenburg ob der Tauber, które po poważnym wypadku w 2010 r. wprowadziło zakaz ruchu kołowego w centrum miasta. Takie działania mogłyby posłużyć za wzór dla przyszłych decyzji. Z obecnej dyskusji jasne jest, że kwestia bezpieczeństwa jest bardzo ważna i należy znaleźć rozwiązanie, które uwzględnia zarówno dobrostan zwierząt, jak i bezpieczeństwo ludzi.
Ekscytujące będzie zobaczyć, jak osoby odpowiedzialne za to zareagują na żądania i niepokojące statystyki. Chrońmy ludzi i zwierzęta, nie zagrażając tradycji przejażdżek bryczką – to trudne zadanie, jakie stoi teraz przed władzami.