Kane w ostatniej chwili ratuje Bayern przed pucharowym wstydem!

Transparenz: Redaktionell erstellt und geprüft.
Veröffentlicht am

Bayern Monachium pokonał Wehena Wiesbadena w Pucharze DFB 3:2 po dogrywce dzięki decydującej bramce Harry'ego Kane'a w ostatniej minucie.

Bayern München besiegt Wehen Wiesbaden im DFB-Pokal 3:2 nach Verlängerung dank Harry Kanes entscheidendem Tor in letzter Minute.
Bayern Monachium pokonał Wehena Wiesbadena w Pucharze DFB 3:2 po dogrywce dzięki decydującej bramce Harry'ego Kane'a w ostatniej minucie.

Kane w ostatniej chwili ratuje Bayern przed pucharowym wstydem!

W emocjonującym pojedynku w Pucharze DFB Bayern Monachium późnym wieczorem zapewnił sobie niewielkie zwycięstwo 3:2 po dogrywce z SV Wehen Wiesbaden. To, co początkowo wydawało się prostą sprawą, przerodziło się w ekscytujący thriller kryminalny, który wciągał widzów do ostatniej minuty.

Znany z ofensywnego stylu gry Bayern rozpoczął mecz mocno. W 16. minucie Harry Kane zdobył rzut karny i wyprowadził swoją drużynę na prowadzenie. Zaledwie kilka minut po przerwie Michael Olise wkroczył na boisko i podwyższył na 2:0. Tymczasem Bayern nadal kontrolował sytuację, mimo że nie wykorzystał kilku okazji do powiększenia prowadzenia. Można się zastanawiać, ile szans zespół z Monachium pozostawił niewykorzystanych, gdy dwie bramki uznano za spalone.

Nieoczekiwana rekompensata

Radość Bayernu nie trwała jednak długo. Działający w trzeciej lidze SV Wehen Wiesbaden w kolejnych minutach pokazywał wielkiego ducha walki. Fatih Kaya wyrównał po podwójnym trafieniu w 64. i 70. minucie, po czym Bayern się pocił. Na szczególną uwagę zasługuje występ bramkarza Wiesbaden Floriana Stitzela, który kilkoma świetnymi interwencjami uratował Monachium przed poważną porażką.

Kolejną porażką Bayernu był nie wykorzystany rzut karny Kane'a w 76. minucie. Pomimo dwóch kolejnych strzałów nie był w stanie pokonać obrony Stitzela. Cóż za dramatyczny obrót wydarzeń, o czym można przeczytać na nordkurier.de!

Decydujący moment

Wydawało się, że mecz wkracza w dogrywkę, gdy Harry Kane sprawił, że niemożliwe stało się możliwe. W czwartej minucie doliczonego czasu gry po precyzyjnym dośrodkowaniu Josipa Stanisica zdobył decydujące 3:2. Dla Bayernu był to moment odkupienia i prawdziwy punkt zwrotny w spotkaniu. Jak donosi srf.ch, Bayernowi udało się zapobiec zbliżającemu się odpadnięciu z pucharu, co ostatni raz miało miejsce 31 lat temu.

Zespół trenera Vincenta Kompany'ego, który przesunął się na sześć pozycji i musiał grać bez stałego bramkarza Manuela Neuera, mimo trudności może być dumny ze zwycięstwa. Trener Wiesbaden, Kaya, pomimo porażki pozytywnie ocenił występ swojego zespołu i pokazał, że nawet w trudnych czasach w drużynie panuje dobre samopoczucie. Znalazło to również odzwierciedlenie w agresywnych kontratakach, które Wiesbaden udało się zanotować pomimo porażki.

12 500 widzów, którzy przybyli na stadion, było świadkami ekscytującego wieczoru piłkarskiego, który na długo zapadnie w pamięć wszystkim zaangażowanym. Bayern musi wyciągnąć wnioski z tego meczu, aby mieć pewniejszy występ w kolejnej rundzie Pucharu DFB.