SC Magdeburg vs. Füchse Berlin: Finał bezlitosny!

Transparenz: Redaktionell erstellt und geprüft.
Veröffentlicht am

SC Magdeburg zagra w finale Ligi Mistrzów z Füchse Berlin 15 czerwca 2025 roku. Pojedynek o tytuł i zemsta zbliża się wielkimi krokami.

SC Magdeburg spielt am 15.06.2025 im Champions-League-Finale gegen die Füchse Berlin. Ein Duell um Titel und Revanche steht bevor.
SC Magdeburg zagra w finale Ligi Mistrzów z Füchse Berlin 15 czerwca 2025 roku. Pojedynek o tytuł i zemsta zbliża się wielkimi krokami.

SC Magdeburg vs. Füchse Berlin: Finał bezlitosny!

W niedzielę o 18:00 wreszcie nadszedł czas: SC Magdeburg spotyka się z Füchse Berlin w finale Ligi Mistrzów. Ten pojedynek to nie tylko walka o koronę europejskiej piłki ręcznej, ale także długo oczekiwana zemsta dla Magdeburga, który sezon Bundesligi musiał zająć na drugim miejscu tuż za stolicą.

Trener SC Magdeburg Bennet Wiegert postrzega starcie mniej jako akt odwetu, natomiast jego zawodnicy mają odmienne odczucia. Gracz obrony, Omar Ingi Magnusson, przyznaje, że jest „niezwykle głodny zwycięstwa”, zwłaszcza po niewielkiej porażce w mistrzostwach. Felix Claar, rozgrywający z Magdeburga, trafnie opisuje pojedynek jako „wojnę” i „mini derby”, co podkreśla wybuchowość meczu.

Historia i główni gracze

Reprezentant kraju Lukas Mertens uważa, że ​​Magdeburg ma przewagę, ponieważ ma już doświadczenie z poprzedniego finału Ligi Mistrzów. Z drugiej strony Lisy mają zawodników, którzy występowali już w finałach olimpijskich, więc w tym emocjonującym finale karty rozkładają się równomiernie. Wiegert ostrzega swój zespół przed utratą zbyt dużej ilości energii i podkreśla, jak ważne jest skupienie się na własnej grze.

Ważną rolę w nadchodzącej intensywności gry odgrywa także światowy piłkarz ręczny Mathias Gidsel. Chciałby zrehabilitować się w finale po tym, jak został wcześniej wykluczony z rozgrywek w półfinale, podczas gdy Foxes dotarli do finału przeciwko HBC Nantes z wynikiem 34:24. Pozycja wyjściowa Magdeburga jest obiecująca po niewielkim zwycięstwie 31:30 z FC Barceloną w półfinale, o którym zdecydowała dopiero ostatnia sekunda.

Finał w Kolonii

Jest to pierwszy niemiecko-niemiecki finał Ligi Mistrzów od jedenastu lat, a oczekiwanie na wydarzenie w Lanxess Arena w Kolonii jest wyczuwalne. Michael Damgaard z Magdeburga określił półfinał jako reklamę sportu, jakim jest piłka ręczna, mimo że mecz był naznaczony surowymi decyzjami, w tym czterema czerwonymi kartkami. Do nich zaliczała się także pierwsza czerwona kartka w karierze Gidsela, który w decydującym meczu wyprowadził Lisy ze składu.

Dzięki Timowi Freihöferowi, który w półfinale strzelił fenomenalnie dziesięć bramek, drużyna Foxes jest nadal dobrze przygotowana. Spotkanie zapowiada się na naprawdę emocjonujące wydarzenie nie tylko pod względem sportowym, ale także emocjonalnym. Obie drużyny są gotowe dać z siebie wszystko i dać z siebie wszystko na boisku. To ekscytujące zobaczyć, kto ostatecznie będzie nosił europejską koronę, ale pewne jest, że będzie to spektakl dla widzów.

Więcej szczegółów znajdziesz w relacji Zdjęcie, Lustro I Kicker.