DRK Braunschweig: ogłoszenie upadłości – czy jest nadzieja na ratunek?

Transparenz: Redaktionell erstellt und geprüft.
Veröffentlicht am

Niemiecki Czerwony Krzyż w Brunszwiku ogłasza upadłość. Powodem są obciążenia ekonomiczne i zwiększone koszty energii.

Das Deutsche Rote Kreuz in Braunschweig meldet Insolvenz an. Gründe sind wirtschaftliche Belastungen und gestiegene Energiekosten.
Niemiecki Czerwony Krzyż w Brunszwiku ogłasza upadłość. Powodem są obciążenia ekonomiczne i zwiększone koszty energii.

DRK Braunschweig: ogłoszenie upadłości – czy jest nadzieja na ratunek?

Wiadomość o niewypłacalności Niemieckiego Czerwonego Krzyża (DRK) wywołuje zamieszanie w regionie Braunschweig/Salzgitter. W środę ogłoszono, że stowarzyszenie okręgowe DRK złożyło wniosek o upadłość. Jednakże działalność biznesowa będzie początkowo kontynuowana pod nadzorem administratora. Sąd rejonowy nakazał ogłoszenie upadłości samorządu, co oznacza, że ​​DRK opracowała koncepcję restrukturyzacji, a członek zarządu Nico Seefeldt Kazazi uważa, że ​​istnieją duże szanse na trwałą restrukturyzację. Pomimo tej sytuacji pensje około 450 pracowników są zabezpieczone pieniędzmi z tytułu niewypłacalności od agencji zatrudnienia, dzięki czemu siła robocza jest na razie zabezpieczona finansowo.

Powody tego kroku są oczywiste. Obciążenia gospodarcze spowodowane pandemią Covid-19, a także gwałtowny wzrost kosztów energii w wyniku rosyjskiego ataku na Ukrainę, stanowią duże obciążenie dla DRK. Opóźniła się jednak dodatkowa planowana sprzedaż dawnego domu opieki, która miała przyczynić się do odciążenia finansowego.

Tło kryzysu szpitalnego

Problemy DRK nie są odosobnionym przypadkiem. Prawie co szósty szpital w DRK jest w podobnej sytuacji i ogłosił upadłość. Prezydent DRK Gerda Hasselfeldt donosi, że niezależne organizacje non-profit, takie jak w szczególności DRK, bardzo odczuwają obciążenia finansowe, ponieważ mogą gromadzić jedynie ograniczone rezerwy. Sytuacja w wielu niemieckich szpitalach jest niepokojąca: z ankiety przeprowadzonej przez Niemieckie Stowarzyszenie Szpitali wynika, że ​​ponad 80 procent szpitali jest na minusie. Deficyt wielu klinik wzrósł do ponad 14 miliardów euro. Nie widać szybkiego wyjścia, a wyzwania, jakie niesie ze sobą reforma szpitali, mająca na celu zwiększenie specjalizacji placówek, mogą jeszcze bardziej pogorszyć sytuację.

Nacisk na te instytucje jest ogromny. Kliniki muszą poświęcać kilka godzin dziennie na biurokrację, co wymaga dodatkowego personelu. Wielu dyrektorów szpitali sceptycznie odnosi się do planowanych przez Ministerstwo Zdrowia reform, które zakładają deekonomizację systemu wynagrodzeń. Zmiany te mogą w szczególności spowodować pozostawienie w tyle obiektów wiejskich.

Przyszłość DRK

Co to oznacza dla DRK i jej instytucji? Pomimo bankructwa stowarzyszeniu powiatowemu w dalszym ciągu przyświeca cel utrzymania wszystkich usług. Należą do nich domy poradni i młodzieżowe, domy opieki, ośrodki opieki dziennej i stacje ratunkowe. Potrzeba wsparcia finansowego i reform strukturalnych w celu ustabilizowania branży jest oczywista. W przeciwnym razie błędne koło mogłoby się pogłębić i coraz więcej klinik podążałoby tą samą drogą, co DRK.

Rozwój sytuacji wokół niewypłacalności DRK i napięta sytuacja w środowisku szpitalnym jasno pokazują, że konieczne jest ponowne przemyślenie tej kwestii. Należy pilnie zająć się polityką zdrowotną, aby zapobiec dalszej utracie obiektów i zapewnić opiekę zdrowotną. Cykl wąskich gardeł finansowych i obciążeń administracyjnych nie jest już trwały.

Jeśli chodzi o mieszkańców Brunszwiku i okolic, możemy mieć jedynie nadzieję, że nadchodzące działania renowacyjne DRK przyniosą owoce i że zostanie znalezione realne rozwiązanie. Nie można pozwolić, aby zaangażowanie pracowników i bogata oferta DRK pozostały w tyle.

NDR podaje, że...

ZDF donosi o...

Tagesschau podkreśla…