Atak graffiti na Moritzburg: kto zna sprawców? 5000 euro szkody!
Graffiti w Moritzburgu: Nieznani ludzie malują Czerwony Dom. Burmistrz odrzuca nagrodę za informację. Szkoda majątkowa: 5000 euro.

Atak graffiti na Moritzburg: kto zna sprawców? 5000 euro szkody!
Debata na temat graffiti toczy się pełną parą, a to, co wydarzyło się w Moritzburgu, uwydatnia wyzwania, przed jakimi stoją społeczności, walcząc z tą formą wandalizmu. W Dippelsdorfer Teich, a dokładniej w Czerwonym Domku, nieznani sprawcy pozostawili 36 przywieszek, głównie kombinację liter BPD. Znaczenie tych znaków pozostaje niejasne, ale mogą wskazywać na zaburzenie osobowości typu borderline. Szkody materialne są znaczne i wynoszą około 5000 euro Sächsische.de Jak donosi, burmistrz Jörg Hänisch odrzucił propozycję zaoferowania 2500 euro za informacje o sprawcach.
Wraz ze wzrostem liczby aktów wandalizmu problem graffiti staje się widoczny w wielu miastach w Niemczech, nie tylko w Moritzburgu. Głośny Cicero.de W krajach takich jak Nowa Zelandia czy Szwajcaria prawie nie ma powierzchni skażonych graffiti, podczas gdy w Niemczech puszki ze sprayem używane przez nielegalnych artystów są najbardziej poszukiwane w ciągu dnia. W kraju wskaźnik usuwania graffiti wynosi zaledwie 13 procent, a mimo to według magazynu mówienie o graffiti nie jest łatwe: mieszanie sztuki i wandalizmu często prowadzi do podzielonych opinii.
Opinie na temat graffiti są bardzo zróżnicowane. Niektórzy postrzegają to jako wyraz kultury młodzieżowej i szansę dla osób zmarginalizowanych na zabranie głosu. Inni określają to jako niechciane uszkodzenie mienia. W dyskusji akademickiej graffiti jest często postrzegane jako zjawisko kulturowe, które ma zarówno pozytywny, jak i negatywny wpływ na środowisko miejskie. Z jednej strony graffiti może ulepszyć przestrzeń; z drugiej strony często stwarza wśród ludności poczucie niepewności, np Das-Wissen.de określa.
Burmistrz Moritzburga Hänisch planuje jesienią odmalować fasadę Czerwonego Domu, a pomalowany budynek będzie popularnym miejscem spotkań artystów podczas lata artystycznego. Lokalny radny Marcel Vetter również postrzega społeczeństwo jako odpowiedzialne i wzywa do aktywnego udziału w zwalczaniu wandalizmu. Aby uwrażliwić kolejne pokolenia na graffiti, stowarzyszenie Kraftwerk Moritzburg oferuje nawet kurs graffiti dla dzieci i młodzieży.
Wreszcie przypadek w Moritzburgu po raz kolejny pokazuje, jak złożony jest temat graffiti. Wymaga to zrównoważonej dyskusji na temat granic wolności artystycznej i ochrony praw własności. Z jednej strony są to twórcze formy wyrazu, z drugiej troska o bezpieczeństwo i czystość w przestrzeni publicznej. W jaki sposób obywatele i instytucje rezydujące w tym kraju znajdą równowagę? Żywa dyskusja jeszcze się nie skończyła.