Integracja czy biurokracja? Widok Rauscha na Spreehotel w Budziszynie!
Budziszyn: Peter Rausch zastanawia się nad integracją, biurokracją i wyzwaniami w Spreehotelu od 2015 roku.

Integracja czy biurokracja? Widok Rauscha na Spreehotel w Budziszynie!
Budziszyn, w samym sercu Saksonii, przeżywa obecnie ekscytującą debatę na temat integracji, zapoczątkowaną doświadczeniami Petera-Kiliana Rauscha, byłego dyrektora, a później menadżera hotelu Spreehotel. Obiekt został początkowo oddany do użytku jako dom dla uchodźców w 2015 r. Rausch zaczynał z dużymi nadziejami dobre dziesięć lat temu, ale z biegiem lat dostrzegł liczne wyzwania utrudniające integrację.
„Nie widziałeś tylko pozytywnych stron” – powiedział Rausch, który w swojej działalności przeżył zarówno chwile tragiczne, jak i radosne. Jego początkowy optymizm szybko został stłumiony przez przeszkody biurokratyczne i brak strategii integracyjnych. Szczególnie krytykuje nierówne traktowanie uchodźców, które znajduje odzwierciedlenie w różnych procedurach uznawania uchodźców. Sytuację tę wzmacnia sytuacja polityczna, w której wielu migrantów ma trudności ze zdobyciem przyczółka ze względu na złożone przeszkody biurokratyczne.
Przeszkody i możliwości integracji
Rausch zwraca uwagę na niepokojącą tendencję: zapotrzebowanie na pracowników w Niemczech jest duże, nie tylko na pracowników wykwalifikowanych, ale także w prostszych zawodach. „Wiele się mówi publicznie o integracji, ale w praktyce często pojawia się ogromna luka” – mówi. Obecne badania pokazują również, że poziom integracji pozostaje wyzwaniem, szczególnie w przypadku kobiet będących obywatelkami państw trzecich. Według dokumentu ESM Germany Paper w 2021 r. w Niemczech mieszkało około 3,2 mln kobiet z krajów trzecich, których kwalifikacje edukacyjne znacznie się wahają i często muszą zmagać się ze wskaźnikiem zatrudnienia wynoszącym zaledwie 44%.
Istotną przeszkodą są wysokie wymagania dotyczące uznawania kwalifikacji. Brakuje także możliwości opieki nad dziećmi, co utrudnia kobietom udział w kursach językowych i integracyjnych. Są to praktyczne wyzwania, które często stają na przeszkodzie integracji. Rausch chciałby, aby obowiązkowe kursy języka niemieckiego i intensywniejsze działania integracyjne zwiększyły szanse uchodźców.
Rola społeczeństwa
Centralnym punktem dyskusji są także napięcia miejskie, których doświadczył Rausch na początku swojej kadencji. Współpraca z inicjatywą obywatelską spotkała się z odrzuceniem, co wywołało dialog i akceptację w mieście. Zdarzenia takie jak kradzieże w sklepach i zniszczenia mienia zwiększyły uprzedzenia wobec nowych mieszkańców Budziszyna. Pomimo tych wyzwań Rausch donosi także o pozytywnych spotkaniach: przyjaźniach nawiązanych z uchodźcami i uczestnictwie w porodach – promyku nadziei pośród trudności.
Zmiana kariery Rauscha na pracę w Czerwonym Krzyżu i sklepie z pamiątkami odzwierciedla rzeczywistość, w której wielu byłych uchodźców może, pomimo wszystkich przeszkód, znaleźć aktywne miejsce w społeczeństwie. Jego wizja przyszłości integracji pozostaje jednak sceptyczna i wzywa do zasadniczo odmiennego podejścia do uchodźców w Niemczech: „Powinniśmy postrzegać ludzi jako szansę, a nie obciążenie”. Takie podejście może pomóc społeczeństwu nie tylko przełamać przeszkody, ale także rozpoznać potencjał.
Podsumowując, staje się jasne, że integracja migrantów w Niemczech wymaga znacznie więcej niż tylko dobrych intencji. To nie tylko kwestia polityczna, ale także wyzwanie społeczne, któremu należy stawić czoła wspólnie. Tylko w ten sposób można naprawdę wykorzystać możliwości, jakie kryje się w różnorodności.
Więcej szczegółowych informacji na temat podstaw i wyzwań związanych z integracją można znaleźć w artykułach Sas, FAU I BAMF.